Wypalenie zawodowe
Zastanawiałem się dzisiaj przez prawie cały dzień, przyjmując pacjentki, wypisując recepty i oglądając dziesiątki wagin młodych i starych, czy w ginekologii występuje zjawisko tak zwanego wypalenia zawodowego? Read more
Zastanawiałem się dzisiaj przez prawie cały dzień, przyjmując pacjentki, wypisując recepty i oglądając dziesiątki wagin młodych i starych, czy w ginekologii występuje zjawisko tak zwanego wypalenia zawodowego? Read more
Tyle razy podkreślałem już na łamach niniejszego bloga, że uważam się za dobrego ginekologa, że chyba przyszedł już czas, by wyjaśnić moim szanownym czytelnikom, kim właściwie jest dobry ginekolog. Read more
Dzisiaj chciałbym kontynuować rozpoczęte w poprzednim wpisie dywagacje na temat pacjentek gabinetów ginekologicznych ze szczególnym uwzględnieniem naturalnie mojego gabinetu i mojej osobistej praktyki jako dobry ginekolog, za jakiego niewątpliwie słusznie się uważam. Read more
Dzisiaj może poświęcę trochę miejsca na blogu, a także własnego czasu i energii, względnie pióra tudzież klawiatury moim szanownym pacjentkom – wiernie odwiedzających mój prywatny gabinet ginekologiczny we Wrocławiu, a przede wszystkim mój gabinet w publicznej przychodni, bo nie ma co ukrywać – tych pierwszych nie jest zbyt wiele. Właściwie ostatnia moja pacjentka, która odwiedziła mnie w moim prywatnym gabinecie, znikła jak kamień w wodę, nie uiściwszy opłaty za wizytę i właściwie nawet nie wysłuchawszy do końca mojej przebogatej oferty, gdzieś mniej więcej w momencie, gdy doszedłem do ceny badania – ot, wstała i wyszła, a miało to miejsce jakieś pół roku temu. Read more
Nie chcę być posądzony o seksizm, rasizm czy jakikolwiek inny –izm, ale faktem jest, że zagadnienie płci w ginekologii, a konkretniej: płci lekarzy ginekologów, jest kwestią równie ważną jak brak dziur w prezerwatywach. Każda kobieta, która musi korzystać z usług ginekologa (a musi dosłownie każda – od dnia pierwszej miesiączki aż do menopauzy, a nawet dłużej), zastanawia się, czy lepiej wypełnia swe obowiązki kobieta ginekolog czy też mężczyzna ginekolog. Read more
Dzisiejszy wpis poświęcony będzie zagadnieniu antykoncepcji, ze szczególnym uwzględnieniem antykoncepcji hormonalnej, bo wiadomo, że ten rodzaj przeciwdziałania niechcianej ciąży jest najskuteczniejszy, a wszak o skuteczność tu chodzi, czyż nie? Read more
Jak dziennik, to dziennik, więc wypada w końcu napisać coś o sobie, a nie tylko o tym, o czym będzie się pisało i w jaki sposób. Na wstępie muszę jednak zaznaczyć i podkreślić, że wbrew temu, co sądzi zapewne znaczna część moich szanownych czytelników, pewnie przede wszystkim płci męskiej, życie ginekologa to nie tylko yyy… nie tylko antykoncepcja hormonalna przepisywana młodym, pięknym kobietom, ale też prowadzenie ciąży, ginekologia dziecięca i dziewczęca, no i wiele innych nieprzyjemnych czy wręcz drastycznych spraw – chorób, dolegliwości etc. Read more
Oczywiście poczucie humoru nie jest mi obce, a wręcz przeciwnie, jest bardzo bliskie memu wrażliwemu sercu, a zatem na moim blogu znajdą Państwo również wiele zabawnych anegdotek z życia ginekologa, śmieszne historyjki wprost z gabinetu ginekologicznego, mrożące krew w żyłach opowieści o przedziurawionych przez bogobojną kioskarkę kondomach i wiele innych, mniej lub bardziej humorystycznych treści. Read more
Oczywiście zapomniałem napisać ostatnim razem, tj. oczywiście w pierwszym wpisie niniejszego bloga, dlaczego właściwie ginekolog postanowił prowadzić dziennik internetowy. Ponieważ nie umiem jeszcze edytować wpisów, nie mogę zmienić treści opublikowanego niedawno wpisu powitalnego, a zatem muszę kontynuować wstęp w kolejnym, odrębnym, a konkretniej: właśnie tym, czyli niniejszym wpisie. Tym razem bez lania wody tudzież dygresji etc. Read more
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « mar | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||